• Wpisów:99
  • Średnio co: 19 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 19:48
  • Licznik odwiedzin:20 406 / 1930 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
No to mamy jesień .
Lubie jesień , ale tylko słoneczną , a na taką sie nie zapowiada . Wiatr nieźle piździ .
Musze sb kupić buty na jesień , czarne najlepiej , żeby dobrze współgrały z czerniejącymi liśćmi .
 

 
Wtedy zauważasz małe otarcie na mojej skórze
Żołądek podchodzi mi do gardła, a wnętrzności skręcają
Ty wzruszasz ramionami i właśnie to jest najgorsze
Aby być tym, który wbije mi ten nóż jako pierwszy .
 

 
' . . . mów niegrzecznie i
Opuszkiem dotknij tu
Niebezpiecznie chciej
Pod wodę wciągnąć mnie . . . '
 

 
Więc , nieubłaganie zbliża się niedzielna noc .
Niedzielne noce zawsze spędzam czytając . Ale nie tą .
Dziś mam zamiar pouczyć się . Na jutro . Ta piątkowa dwója mocno mnie zmotywowała, a zarazem zniechęciła do polonistki .
Potrzebuję mocnego kopa , bo już jestem znużona , a przede mną nauka conajmniej do północy . Oto plan :
1 . Kawka .
2. Nauka .
3. Szybkie nałykanie się powietrza , wyprowadzając psa .
4 . nauka .
5. Kąpiel .
6. Nauka .
Spaać .
Każda z tych czynności będzie trwała pół godz. od teraaz. Plus jeszcze taka elektryzująca nutka .
No to start .
 

 
Ten zespol wszyscy znaja .
Chyba nie musze sie wysilac na notki o nim .
 

 
Pierwszy raz sprobowalam ich jakiś rok temu .
Maja zapach niczym mieszanina wszelakich chemikaliow połączonych w kiblu .
Oczojebne kolory .
Przedziwne smaki - jeden podchodzi pod wybielacz , drugi pod Domestos , trzeci pod płyn do naczyn .
Ale lubię je , nie wiem sama czemu .
Moze lubię kombinowac jak koń pod gorke .
 

 
1 . Kwasne zelki .
2 . Nirvane .
3 . Glany .
4 . Prawdziwych przyjaciol .
5 . Youtube .
6 . Cieple bluzy .
7 . Dzinsy .
8 . Bezksztaltne , duze koszulki .
9 . Deszczowa , depresyjna pogode .
10 . Gwiazdy . Takie prawdziwe , na niebie .
11 . GabuVlog .
12 . Polskie dramaty , np " Wszystko bedzie dobrze " .
13 . I przede wszystkim , najwazniejsza - Amy Winehouse . Forever .

Kazda z tych rzeczy bedzie miala swoj tag .
No to . . .
Zaczynamy .
 

 
Ty biedna słodka niewinna istoto
osusz swoje oczy i poświadcz
wiesz, że żyjesz, by zrujnować mnie - nie zaprzeczaj
słodka ofiaro
 

 
Polak, Niemiec i Anglik napotykają diabła.
Diabeł mówi:
- Skoczcie do tego jeziorka a zamieni się w rzecz, którą krzykniecie podczas skoku.
Polak skacze i krzyczy: Wódka! Wypija ją i umiera.
Niemiec krzyczy: Frisch Bier! Wypija piwko i umiera.
Anglik biegnie, biegnie nagle się potyka i krzyczy: Oh shit!

Niemiec, Anglik i Polak dostaną 1.000.000 Pln jeśli przejadą przez rój komarów bez ukąszenia.
1. Niemiec jedzie mercem 300 km/h - ugryzł go komar.
2. Anglik jedzie Astonem Martinem 330 km/h - ugryzł go komar.
3. Polak jedzie "komarkiem" 25 km/h, a przywódca komarów:
- Stać to nasz!

Dwóch angielskich biznesmenów w czasie wyjazdu w interesach zamieszkało w Polskim hotelu.
O 170 stwierdzili, że to najwyższy czas na herbatę.
Jeden zadzwonił na portiernię przez wewnętrzny telefon:
- Two tee to room, two - powiedział.
- Pam param pam pam - odpowiedział recepcjonista.
 

 
- Cześć, jestem Darek. Pije od 20 lat. Przyszedłem tutaj, bo podobno rozwiązujecie problemy związane z alkoholem.
- Oczywiście. Powiedz nam, jak możemy Ci pomóc?
- Brakuje mi 1,50 zł.

Nauczyciel pyta Jasia:
- Jakie znasz żywioły?
- Ogień, woda i piwo.
- Piwo? Jasiu co ty wygadujesz?!
- No tak. Zawsze, gdy tata wraca do domu pijany to mama mówi: "Ojciec znowu w swoim żywiole".

Tata mówi do Jasia:
- Jasiu idź do sklepu i kup mi dwa piwa.
Jasiu wchodzi do sklepu i mówi:
-Chcę dwa piwa
A sprzedawczyni do niego:
-A czy ty na pewno jesteś pełnoletni?
Jasiu nie wie co powiedzieć. Wraca do domu i zaczyna rozmawiać z ojcem:
-Tato, pani sprzedawczyni spytała się mnie, czy jestem pełnoletni.
Tata:
-Idź znowu do sklepu i powiedz:
Mam 20 lat,
2 dzieci,
dowód wpadł mi do kanału,
a żona leży ze złamaną nogą w szpitalu.
Jasiu wychodzi z domu, potknął się przewrócił i uderzył w głowę. Idzie jednak dalej. Wchodzi do sklepu i mówi sprzedawczyni:
-Mam 2 lata, 20 dzieci, żona wpadła mi do kanału, a dowód leży ze złamaną nogą w szpitalu.
To dostane to piwo?
 

 
Jest Rus, Czech i Polak.
Znaleźli skrzynię jabłek.
Musieli się jakoś podzielić.
Polak mówi:
- kto wymyśli wierszyk bierze jabłko.
Rus mówi:
- Mickiewicz pisze piękne wiersze więc wezmę jabłko pierwsze.
Czech:
- Mickiewicz pisze wiersze długie więc wezmę jabłko drugie.
Polak mówi:
- A huj Wam wszystkim w dupę, biorę jabłek całą kupę.

Jadą saniami przez las Czech, Niemiec, Rus i Polak.
Nagle przed saniami wyskakuje stado wilków.
Rus spanikował i wyskoczył z sani ale wilki go dopadły.
Jadą dalej znowu przed saniami wyskakuje im stado wilków.
Niemiec spanikował i wyskoczył z sań.
Jadą już tylko Czech i Polak.
Przed saniami wyskakuje stado wilków.
Polak wyciągnął pistolet i zabił stado.
Potem wyjmuje flaszkę a Czech się pyta:
- Czemu wcześniej nie zastrzeliłeś wilków?
- Bo dla 4 by nie wystarczyło wódki.

Szli sobie Lech Czech i Rus.
Nagle spotkali diabła i diabeł do nich:
- Macie tu po kamieniu, kto rzuci tak, że go nie złapię to go nie zabiję.
Najpierw rzucił Lech i diabeł złapał.
Potem Czech i diabeł też złapał.
Na koniec rzucił Rus i diabeł nie złapał i pyta się Rusa:
- Jak żeś to zrobił?
Rus na to:
- Rzuciłem za siebie.
 

 
W autobusie straszny tłok.
- No nie pchaj się pan na chama!
- O, przepraszam, nie wiedziałem z kim mam do czynienia.

ONZ do wszystkich krajów świata rozesłało ankietę: "Proszę uczciwie odpowiedzieć na pytanie, jak pani/pana zdaniem należy rozwiązać problem niedostatku żywności w wielu regionach świata". Ankieta okazała się totalną porażką, ponieważ:

1. W Afryce nikt nie wiedział, co to jest żywność.
2. W Europie Wschodniej nikt nie wiedział, co to jest uczciwość.
3. W Europie Zachodniej nikt nie wiedział, co to jest niedostatek.
4. W Chinach nikt nie wiedział, co to jest własne zdanie.
5. Na Bliskim Wschodzie nikt nie wiedział, co to jest rozwiązanie problemu.
6. W Ameryce Południowej nikt nie wiedział co znaczy proszę.
7. W Ameryce Północnej nikt nie wiedział, że są jakieś inne kraje na świecie.

Janek nie rozumie co znaczy słowo logika, więc podchodzi do jakiegoś faceta i się pyta:
- Panie, co to jest logika?
- Już tłumaczę. Ma pan rybki? zapytał
- Mam.
- Aha to znaczy, że ma pan dzieci?
-Tak.
- Aha to znaczy, że ma pan żonę?
- Tak.
- To znaczy, że nie jest pan gejem?
- No nie jestem
- No widzi pan to właśnie jest logika.
Następnego dnia do Janka podchodzi jakiś człowiek i pyta o to samo:
- Proszę pana co to jest logika?
- A ma pan rybki?
- Nie
- To jest pan gejem.
 

 
Chłopak mówi do dziewczyny:
- Kasiu jak dam ci snickersa, to dasz pocałować się w policzek???
- No dobrze. I ja pocałował
- Kasiu, a jak dam ci dwa snickersy to mogę cię pocałować w usta???
- No dobrze i ją pocałował.
- Kasiu, a jak dam ci 3 snickersy to mogę cię pocałować w usta, ale z języczkiem???
- K***a to ja dostanę cukrzycy zanim Ty mnie przelecisz!!


Wsiada metalowiec do tramwaju, patrzy z daleka i widzi zakonnicę.
Podchodzi do niej i pyta czy się z nim zabawi.
Na to zakonnica:
- Nie!!
Speszona wychodzi z tramwaju a do metala podchodzi motorniczy i mówi:
- Dobrze znam tą zakonnicę i wiem, że zawsze w nocy stoi na cmentarzu. Chcesz ją obrócić to przebierz się za Jezusa i idź o 12 w nocy na cmentarz.
Zainteresowany metalowiec zrobił tak jak mu powiedział mężczyzna.
Przyszedł na cmentarz, patrzy a zakonnica stoi.
Podszedł do niej a ona zdziwiona, że Jezus do niej przyszedł.
Na to przebrany metalowiec mówi:
- Chodź się pokochamy
- Nie mogę, sprawdza nas siostra.
Zawiedziony mężczyzna nalega.
Na to zakonnica:
- Dobrze, ale tylko od tyłu.
Zadowoleni oboje zaczynają działać.
W pewnym momencie metalowiec zdejmuje przebranie i krzyczy:
- To ja ten metalowiec!!
Na to zakonnica zdejmuje maskę i krzyczy:
- To ja ten motorniczy!

Jest Jasiu w wodzie, ma wody po kolana.
Przypływa 1 łódka i pan mówi z tej łódki:
- Jasiu wchodź bo się utopisz.
- Nie ja wierzę w Boga on mnie uratuje.
Przypływa 2 łódka, Jasiu ma wody po pas i pan mówi:
- Wchodź bo się utopisz.
- Nie, ja wierzę w Boga on mnie uratuje.
W końcu Jasiu ma wody po szyję i przypływa 3 łódka i pan mówi:
- Wchodź Jasiu bo się utopisz.
- Nie ja wierzę w Boga on mnie uratuje.
No i Jasiu się utopił.
Jest już w niebie i mówi do Boga:
- Boże ja w ciebie tak wierzyłem, czemu ty mnie nie uratowałeś?
- Bo ty głupi jesteś, ja po Ciebie trzy łódki wysłałem.
 

 
Na poczatek czarnego .


Mąż został wezwany do szpitala, bo jego żona miała wypadek samochodowy.
Zdenerwowany czeka na lekarza, wreszcie lekarz się pojawia ze współczującą miną.
- I co?! Co z nią, panie doktorze?!.
- Cóż...żyje. I to jest dobra wiadomość.
Ale są i złe: żona niestety, będzie musiała przejść skomplikowany zabieg, którego NFZ nie refunduje. Koszt: 25 tys. złotych.
- Oczywiście, oczywiście - na to mąż.
- Potem potrzebna jej będzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje.
Koszt ok. 5 tys. miesięcznie.
- Tak, tak... - kiwa głową mąż.
- Konieczny będzie pobyt w sanatorium, które zajmuje się tego typu
urazami, plus ta rehabilitacja cały czas.
NFZ nie refunduje... Koszt sanatorium - 10 tysięcy...
- Boże...
- Tak mi przykro... To nie koniec złych wiadomości. NFZ
nie refunduje również leków, które przepiszemy pańskiej żonie,
a to bardzo drogie leki..
- Ile? - blednie mąż.
- Miesięcznie 12 - 15 tys. złotych.
- Jezuu...
- Plus pielęgniarka całą dobę. Na pana koszt. Tu już się
może pan dogadać. Myślę, że znajdzie pan kogoś za 10 zł za godzinę...
Cisza. Mąż chowa twarz w dłoniach.
Nagle lekarz wybucha serdecznym śmiechem, klepie męża po ramieniu:
- Żartowałem! Nie żyje!


Lekarz przychodzi do pacjenta po ciężkim wypadku:
- Mam dla pana dobrą i złą nowinę. Od której zaczniemy?
- Niech będzie zła - odpowiada pacjent.
- Musimy amputować panu obie nogi.
- A ta dobra?!
- Pacjent z sąsiedniego łóżka chce kupić pańskie kapcie.

- Tato, znalazłem babcię!
- Tyle razy Ci mówiłem durniu, żebyś nie kopał dołków w ogródku!
 

 
Zdobedziemy wszystko .
Zaszalejemy w milosci , bez wytchnienia .
 

 
Skończyło się w kwietniu .
Ba , " skończyło ".
Teraz o tym myślę.
On zaczął zarywać do mojej przyjaciółki . Ładniejszej ode mnie .
Ale ona go nie chce . W sumie , co z tego .
A 5 minut temu napisała do mnie znajoma i sie pytała , czy dalej coś jest między mną a nim . Bo on do niej pisze , ze ona mu się podoba .

Popłakałam sie i napisałam jej , że między nami nigdy nic nie było .
 

 

Nigdy więcej strachu, nigdy więcej płaczu
Ale jeśli odejdziesz
Wiem, że również zniknę
Bo nie mam nikogo innego .
 

 
I take a trip down memory lane
Like yo, fuck fifteen seconds of fame
I'm a young blood comin' up fresh in the game
Yo-Landi Vi$$er, motherfucker, ja remember the name .
 

 
A techno beat - a techno beat
A techno - a techno - a techno beat
Just say what's up, don't try to get so deep
You know me, maar ek ken jou nie .
 

 
She's got me going fokken crazy soos a mal naaier
O jirre God se Jesus

Baby's on fire

Flame on, motherfuckers .
 

 
  • awatar robelana: Zapraszam do konkursu, do wygrania buty :) http://robelana.pinger.pl/m/14155226/konkurs-z-renee
  • awatar Vocabulary: Szukam osób do korespondowania : http://vocabulary.pinger.pl/m/14162803
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Bo nie będzie światła słońca
Jeśli stracę Ciebie, kochanie
Nie będzie bezchmurnego nieba
Jeśli stracę Ciebie, kochanie
Dokładnie jak chmury
Moje oczy zrobią to samo, jeśli odejdziesz
Każdego dnia będzie padał deszcz...
 

 
Just close your eyes
The sun is going down ,
You'll be alright .
No one can hurt you now
Come , morning light
You and I'll be safe and sound .
 

 
Poszukiwałam tchnienia życia
Maleńkiej nutki niebiańskiego blasku
Lecz wszystkie chóry w mej głowie śpiewały "nie" . . .